listopada 29, 2017

listopada 29, 2017

Jak się narodził pomysł na obrusy handmade. I dlaczego polecam maszynę do szycia Janome XL603 ?

 Pomysł na ręcznie tworzone obrusy z wzorem w stylu doodle

Przedwczoraj kupiłam kilka metrów bawełny w pięknym turkusowym kolorze z zamiarem uszycia sobie długiej spódnicy. Spódnicę sobie uszyłam, ale niestety okazuje się, że mój mąż miał rację mówiąc, że i tak jej nie będę nosić, zatem spódnica poleży sobie w szafie w oczekiwaniu na lepsze czasy ;) Po prostu jestem typem kobiety, która nie czuje się dobrze w spódnicach - czy to mini, czy to maxi, czy to kupnych, czy to własnoręcznie uszytych.
Z zakupionej bawełny, po uszyciu owej spódnicy pozostało mi jeszcze sporo materiału i tak się złożyło, że napisała do mnie moja bliska koleżanka z egzotycznego Teksasu - Magda z zapytaniem czy miałabym czas i ochotę na zrealizowanie jej nietypowego zamówienia... A wymarzyła sobie, abym przeniosła na tkaninę moje ilustracje w stylu doodle (czy zentangle... nie wiem sama jak określić styl mojej techniki ilustrowania), tematykę ilustracji Magda pozostawiła mojej artystycznej intuicji. Najpierw odmówiłam, pomysł wydawał mi się zbyt trudny do zrealizowania. I właśnie chowając do szafy turkusową bawełnę doznałam olśnienia, bowiem nasunęła mi się wizja nietypowego turkusowego obrusu z Fridą. Ku radości Magdy przyjęłam zamówienie do realizacji :)

Tak więc pracuję teraz nad kilkoma egzemplarzami obrusów - nad obrusami dla Magdy i nad obrusem dla pewnej wyjątkowej, bliskiej mojemu sercu osoby.  Gotowymi obrusami w pełnej okazałości pochwalę się Wam w odpowiednim czasie :) Troszkę to potrwa, wszak obrusy najpierw należy skroić, przeszyć coś tu i tam, potem pomalować, może też wyhaftować to i owo ;)

 Maszyna do szycia dla początkujących

W trakcie kreowania owych obrusów przypomniały mi się moje początki z przygody szyciem na maszynie. Pierwszą maszyną, na której szyłam była stara, poczciwa maszyna Łucznik pożyczona od teściowej, ale niestety wciąż w niej coś szwankowało, mąż bez ustanku pomagał mi ją naprawiać, więc nie zachęcało mnie to do dalszych krawieckich eksperymentów z Łucznikiem. Uznałam nawet, że szycie na maszynie "to nie dla mnie". Szyłam ręcznie. Jednak mąż widząc ile czasu mi zajmuje to ręczne szycie - a przy okazji i niemiłosierne kłucie sobie palców - kupił mi w prezencie-niespodziance maszynę Janome XL603. I to była moja maszynowa miłość od pierwszego wejrzenia!... a raczej szycia :)

Dlaczego polecam model maszyny Janome XL603

Maszynę Janome XL603 mam od 7 lub 8 lat i przez te lata nigdy się nie zepsuła, jest naprawdę niezawodna. Polecam ją szczególnie osobom, które rozpoczynają swoją przygodę z szyciem na maszynie. Szycie z Janome jest naprawdę proste i przyjemne, nawet dla osób, które uważają się za krawieckie beztalencia :) 

Funkcje maszyny Janome XL603

Dziś może już nikogo nie dziwi to, że maszyny posiadają funkcję haftowania, ale ja - gdy te 7 czy 8 lat temu dostałam Janomkę - byłam niesamowicie zaskoczona, że mój model posiada aż 30 programów ściegowych (w tym ściegi owerlokowe! kto szyje ten wie jaki to ważny ścieg!) i jeszcze wyświetlacz LCD informujący o wybranym typie ściegu, jego szerokości, długości, a także możliwość regulacji ściegowych ustawień! Po prostu bajka!

Gdy mąż kupował mi Janome XL603, maszyna posiadała 5 lat gwarancji, ale jak już wspomniałam - moja Janomka jest niezawodna. Tylko raz zdarzyło mi się, że źle dopasowałam do igły nici, przez co zaczęły mi się kołtunić w bębenku i byłam już na skraju rozpaczy, ale z pomocą przyszła mi załączona do maszyny instrukcja, która "podpowiedziała" jakie mogą być przyczyny pewnych problemów w trakcie szycia. Od tamtej pory uważam jakie kupuję nici do maszyny, na pewno odradzam nici jakie bywają sprzedawane w chińczykach - rwą się i mechacą zanieczyszczając przy tym i maszynę i szyty materiał, totalnie nie nadają się do szycia maszynowego. A igły? Polecam tylko te dedykowane do maszyn Janome, nie należą do tanich, ale zapewniam, że są warte swej ceny, będą służyły przez długie lata.


Także, jeśli masz ochotę rozpocząć przygodę z krawiectwem - polecam modele Janome :)


i Viva la vida!

Copyright © 2016 Luszka Life E=mc2 , Blogger